Zaraza na pomidorach potrafi w krótkim czasie zniszczyć liście, łodygi i owoce, dlatego liczy się szybka reakcja. Rozpoznasz ją przede wszystkim po wodnistych, brunatniejących plamach, białym nalocie na spodzie liści oraz twardych zmianach na pomidorach. Aby zahamować rozwój choroby, usuń porażone części roślin, ogranicz wilgoć i zastosuj odpowiedni oprysk. Sprawdź, jak krok po kroku rozpoznać zarazę, skutecznie ją zwalczyć i ochronić pozostałe krzewy!
Zaraza na pomidorach – jak się objawia?
Zaraza na pomidorach atakuje wszystkie nadziemne części rośliny, jednak pierwsze niepokojące zmiany najłatwiej zauważyć na liściach. Choroba może rozwijać się bardzo szybko – szczególnie wtedy, gdy krzewy są długo wilgotne. Dlatego nawet niewielkich, wodnistych plam nie warto lekceważyć.
Pierwsze objawy zarazy na liściach
Objawy zarazy ziemniaczanej mogą początkowo przypominać uszkodzenia spowodowane deszczem, niedoborem składników odżywczych lub inną chorobą. Zmiany szybko się jednak powiększają, ciemnieją i obejmują coraz większą powierzchnię liścia. Na co zwrócić szczególną uwagę?
Szarozielone i wodniste plamy
Pierwszym sygnałem ostrzegawczym są najczęściej nieregularne, szarozielone plamy o wodnistym lub tłustym wyglądzie. Mogą mieć jaśniejszą obwódkę i pojawiać się zarówno przy brzegach liści, jak i między nerwami.
Początkowo zmiany bywają niewielkie, dlatego łatwo je przeoczyć. W sprzyjających warunkach szybko zwiększają jednak swoją powierzchnię, przybierając oliwkową, brunatną lub niemalże czarną barwę.
Biały nalot na spodniej stronie liści
Przyjrzyj się także spodniej stronie porażonych liści. W warunkach wysokiej wilgotności, szczególnie rano lub po deszczu, przy krawędziach plam może pojawić się delikatny, biały i puszysty nalot. To skupiska struktur zarodnikujących patogenu.
Pamiętaj jednak, że nalot nie zawsze będzie dobrze widoczny. Przy suchej pogodzie może zanikać, dlatego jego brak nie wyklucza zarazy. Najlepiej oglądaj liście wcześnie rano, gdy rośliny są jeszcze wilgotne.
Brunatnienie i zamieranie liści
Wraz z rozwojem choroby plamy stają się coraz ciemniejsze i zaczynają się ze sobą łączyć. Liście brunatnieją, więdną, zwijają się, a następnie zasychają i zamierają. Niekiedy całe ulistnienie wygląda wtedy tak, jakby zostało uszkodzone przez mróz.
Nie każde zwijanie się liści oznacza jednak infekcję. Taki objaw może być również reakcją rośliny na upał, nieprawidłowe podlewanie lub problemy z nawożeniem. Jeżeli liście zmieniają kształt, ale nie widzisz na nich wodnistych i brunatnych plam, sprawdź artykuł https://wnetrzarska.pl/liscie-pomidorow-sie-zwijaja-dlaczego-i-co-robic/.

Objawy zarazy na łodygach
Zaraza ziemniaczana nie zatrzymuje się na liściach. Patogen może szybko przenieść się na ogonki liściowe, łodygi oraz młode pędy. Zmiany w tych miejscach są szczególnie niebezpieczne, ponieważ utrudniają transport wody i składników odżywczych do pozostałych części krzewu.
Brunatne, wydłużone plamy
Na łodygach pojawiają się najczęściej nieregularne, wydłużone plamy w kolorze brunatnym, ciemnobrązowym lub niemalże czarnym. Zmiany są wyraźnie odgraniczone od zdrowej tkanki, a ich powierzchnia może wyglądać na lekko wilgotną.
Plamy z czasem powiększają się i obejmują coraz większy fragment pędu. Przy wysokiej wilgotności może pojawić się na nich delikatny, jasny nalot świadczący o zarodnikowaniu patogenu.
Nekrozy i zamieranie pędów
Rozwijająca się infekcja prowadzi do nekrozy, czyli obumierania tkanek. Porażony fragment łodygi ciemnieje, kurczy się i traci swoją prawidłową strukturę. Jeśli zmiana obejmie cały obwód pędu, jego część znajdująca się powyżej może zacząć więdnąć i zamierać.
Silnie zaatakowane pędy brązowieją oraz zasychają wraz z liśćmi, kwiatami i zawiązkami owoców. Krzew może przez to wyglądać tak, jakby został nagle poparzony lub uszkodzony przez mróz.

Objawy zarazy na owocach
Zaraza może atakować zarówno zielone, jak i dojrzewające pomidory. Zmiany często pojawiają się w górnej części owocu, w pobliżu szypułki, ponieważ właśnie tam najłatwiej osiadają zarodniki spływające z porażonych liści.
Twarde, brunatne plamy
Pierwszym objawem są przeważnie oliwkowe, szarozielone lub brunatne plamy. Mają nieregularny kształt, stopniowo się powiększają i mogą z czasem objąć znaczną część pomidora.
Porażona tkanka jest zazwyczaj twarda, szorstka i lekko zapadnięta. W przeciwieństwie do zmian powodowanych przez niektóre inne choroby owoc nie staje się od razu miękki. Brunatne przebarwienie może jednak stopniowo sięgać w głąb miąższu.
Gnicie i deformacja pomidorów
Pomidory porażone zarazą mogą przestać prawidłowo rosnąć i dojrzewać. Rozległe zmiany prowadzą niekiedy do nierównomiernego rozwoju owocu, jego zapadania się oraz widocznych deformacji.
Sama zaraza pozostawia najczęściej twarde, brunatne plamy. Mięknięcie i mokre gnicie pojawiają się zwykle wtedy, gdy uszkodzoną tkankę dodatkowo zaatakują inne mikroorganizmy. Owoc staje się wówczas miękki, wydziela nieprzyjemny zapach i nie nadaje się do spożycia.

Nie masz pewności, czy zmiany na liściach i owocach wskazują na zarazę? Odpowiedz na kilka pytań i sprawdź najbardziej prawdopodobny wynik.
Czy to zaraza ziemniaczana?
Odpowiedz na 8 pytań dotyczących plam na liściach, nalotu, zmian na łodygach i owocach oraz ostatnich warunków pogodowych. Wynik pomoże ocenić, czy objawy pasują do zarazy ziemniaczanej.
Co warto jeszcze sprawdzić?
Test ma charakter pomocniczy. Brak białego nalotu nie wyklucza zarazy, szczególnie podczas suchej pogody. Przy podejrzeniu choroby odizoluj roślinę i nie stosuj przypadkowego oprysku.
Jakie są przyczyny zarazy na pomidorach?
Bezpośrednią przyczyną zarazy na pomidorach jest obecność patogenu. Z kolei wilgoć, chłodniejsza pogoda, słaba cyrkulacja powietrza i błędy pielęgnacyjne tworzą warunki, w których choroba może błyskawicznie opanować całą uprawę.
Patogen i źródła zakażenia
Zarazę ziemniaczaną pomidorów wywołuje Phytophthora infestans – organizm grzybopodobny, który atakuje również ziemniaki. Wytwarzane przez niego zarodniki mogą przenosić się wraz z wiatrem i wodą, docierając do kolejnych roślin.
Źródłem zakażenia bywają przede wszystkim:
- porażone sadzonki pomidorów,
- zakażone rośliny rosnące na sąsiednich działkach,
- samosiewy ziemniaków,
- pozostawione w glebie chore bulwy,
- porażone resztki roślinne.
Patogen może więc pojawić się w Twoim ogrodzie nawet wtedy, gdy prawidłowo pielęgnujesz pomidory. Dlatego tak ważne jest regularne kontrolowanie ich stanu.
Wilgotna i chłodna pogoda
Zaraza rozwija się szczególnie szybko podczas wilgotnej i umiarkowanie chłodnej pogody. Sprzyjają jej długotrwałe opady, mgły, obfita rosa oraz wysoka wilgotność powietrza.
Największe ryzyko pojawia się wtedy, gdy liście przez wiele godzin pozostają mokre, a temperatura wynosi około 16–21°C. Kilka deszczowych dni może więc wystarczyć, aby choroba zaczęła intensywnie rozprzestrzeniać się po całej uprawie.
Sucha i upalna pogoda najczęściej spowalnia rozwój infekcji. Nie sprawia jednak, że porażone rośliny odzyskują zdrowie – zaraza może ponownie zaatakować, gdy wrócą wilgotne warunki.
Błędy w podlewaniu i wietrzeniu
Nieprawidłowe podlewanie nie wywołuje zarazy, ale może stworzyć idealne środowisko do jej rozwoju. Szczególnie niebezpieczne jest polewanie liści oraz całych krzewów późnym wieczorem. Rośliny pozostają wtedy mokre przez noc i schną bardzo powoli.
Pomidory podlewaj bezpośrednio przy podłożu, najlepiej rano. Dzięki temu ograniczysz wilgoć na liściach i zmniejszysz ryzyko zakażenia.
Jeśli uprawiasz pomidory w szklarni lub tunelu, pamiętaj również o regularnym wietrzeniu. Zamknięta przestrzeń sprzyja gromadzeniu się wilgotnego powietrza oraz skraplaniu pary wodnej na liściach.
Zbyt gęsta i nieprzewiewna uprawa
Pomidory posadzone zbyt blisko siebie nie mają dostępu do odpowiedniej ilości powietrza. Ich liście nachodzą na siebie, dłużej pozostają mokre po deszczu i wolniej wysychają.
W takich warunkach łatwo tworzy się wilgotny mikroklimat sprzyjający kiełkowaniu zarodników. Gdy jeden krzew zostanie porażony, choroba może szybko przenieść się na sąsiednie rośliny.
Aby poprawić przewiewność uprawy:
- zachowaj odpowiednie odstępy między sadzonkami,
- regularnie podwiązuj pędy,
- prowadź rośliny zgodnie z wymaganiami danej odmiany,
- usuwaj zbędne pędy boczne i liście dotykające podłoża.
Dzięki temu światło i powietrze łatwiej dotrą do wnętrza krzewów, a liście szybciej wyschną.
Brak higieny i profilaktyki
Pozostawianie porażonych liści, owoców i pędów w pobliżu uprawy zwiększa ryzyko kolejnych zakażeń. Patogen może nadal rozwijać się na żywych, zainfekowanych tkankach i wytwarzać zarodniki.
Zadbaj więc o podstawową higienę:
- szybko usuwaj podejrzane części roślin,
- nie zostawiaj chorych resztek między grządkami,
- dezynfekuj sekator i inne narzędzia,
- usuwaj samosiewy ziemniaków,
- wybieraj zdrowe sadzonki z pewnego źródła.
Pamiętaj też o regularnym oglądaniu pomidorów. Im wcześniej zauważysz wodniste plamy, brunatnienie lub biały nalot, tym większa szansa, że ograniczysz rozwój zarazy i ochronisz pozostałe krzewy.

Jak zwalczyć zarazę krok po kroku?
Zaraza na pomidorach wymaga natychmiastowej reakcji, ponieważ w wilgotnych warunkach może szybko przenosić się na kolejne liście, pędy i owoce. Zacznij od usunięcia źródeł zakażenia, a następnie ogranicz wilgoć i zabezpiecz zdrowe części uprawy.
Krok 1. Sprawdź, jak mocno porażone są pomidory
Najpierw dokładnie obejrzyj wszystkie krzewy – również te, które na pierwszy rzut oka wyglądają zdrowo. Sprawdź górną i dolną stronę liści, łodygi, szypułki oraz owoce.
Jeżeli widzisz pojedyncze plamy na kilku liściach, możesz spróbować zahamować rozwój choroby. Gdy jednak zmiany obejmują większość krzewu, łodygi brunatnieją, a owoce zaczynają gnić, bezpieczniej będzie usunąć całą roślinę. Silnie porażone pomidory stają się bowiem źródłem zarodników zagrażających pozostałej uprawie.
Zanim rozpoczniesz działanie, upewnij się również, że objawy rzeczywiście wskazują na zarazę ziemniaczaną. Pomylenie jej z niedoborem składników odżywczych lub inną chorobą może prowadzić do zastosowania niewłaściwego sposobu ochrony.
Krok 2. Usuń wszystkie porażone części roślin
Jeśli infekcja jest niewielka, odetnij liście, pędy i owoce, na których widzisz wodniste, brunatne lub czerniejące zmiany. Cięcie wykonaj nieco poniżej porażonego fragmentu, aby nie pozostawić widocznie uszkodzonych tkanek.
Podczas pracy nie potrząsaj krzewami i nie odkładaj chorych części na ziemię. Najlepiej umieszczaj je od razu w przygotowanym worku. Dzięki temu ograniczysz ryzyko przenoszenia materiału zakaźnego na sąsiednie rośliny.
Jeżeli cały krzew jest silnie porażony, usuń go razem z korzeniami. Samo oberwanie najbardziej zniszczonych liści nie zatrzyma wówczas infekcji.
Krok 3. Zdezynfekuj narzędzia po cięciu roślin
Po zakończeniu cięcia dokładnie oczyść sekator, nóż i inne używane narzędzia z resztek roślinnych. Następnie zastosuj środek przeznaczony do ich dezynfekcji, zgodnie z instrukcją producenta.
Narzędzia warto czyścić po każdym porażonym krzewie, zanim przejdziesz do zdrowych pomidorów. Pamiętaj też o umyciu rąk lub zmianie rękawiczek. W ten sposób ograniczysz ryzyko mechanicznego przenoszenia fragmentów zakażonych tkanek między roślinami.
Krok 4. Ogranicz wilgoć wokół pomidorów
Zaraza rozwija się wyjątkowo szybko, gdy liście pozostają mokre przez wiele godzin. Po usunięciu porażonych części zrezygnuj więc ze zraszania krzewów i podlewaj je wyłącznie przy podłożu.
Aby przyspieszyć wysychanie roślin:
- podlewaj pomidory rano,
- nie kieruj strumienia wody na liście,
- regularnie wietrz szklarnię lub tunel,
- podwiąż opadające pędy,
- usuń najniższe liście dotykające ziemi,
- popraw odstępy i przewiewność między krzewami.
Nie wykonuj jednak intensywnego cięcia wszystkich roślin naraz. Zbyt duża utrata liści może osłabić pomidory i narazić owoce na bezpośrednie działanie słońca.
Krok 5. Zastosuj oprysk przeciwko zarazie
Po usunięciu źródeł zakażenia możesz zastosować preparat przeznaczony do ochrony pomidorów przed zarazą ziemniaczaną. Wybierz wyłącznie środek, który jest aktualnie dopuszczony do stosowania w tej uprawie i przy tej konkretnej chorobie. Aktualne zezwolenie oraz sposób użycia sprawdzisz w etykiecie produktu i wyszukiwarce Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Przed rozpoczęciem zabiegu sprawdź:
- zalecaną dawkę i ilość wody,
- dopuszczalną liczbę oprysków,
- odstęp między kolejnymi zabiegami,
- okres karencji, czyli czas od oprysku do bezpiecznego zbioru owoców,
- wymagane środki ochrony osobistej,
- możliwość stosowania preparatu w uprawie polowej lub pod osłonami.
Oprysk wykonaj w suchy i bezwietrzny dzień, dokładnie pokrywając liście oraz łodygi, ale nie doprowadzając do spływania cieczy. Unikaj zabiegu przed spodziewanym deszczem oraz w czasie silnego nasłonecznienia – zawsze jednak kieruj się informacjami podanymi na etykiecie.
Pamiętaj, że oprysk nie odbuduje obumarłych tkanek. Jego zadaniem jest przede wszystkim zahamowanie lub ograniczenie dalszego rozwoju choroby i ochrona niezakażonych części roślin. Zabiegi ochronne są najskuteczniejsze, gdy wykonuje się je przed infekcją lub na samym początku jej rozwoju.
Nie wiesz, który środek będzie odpowiedni? Porównanie zarejestrowanych preparatów, metod wspomagających i domowych sposobów znajdziesz w artykule https://wnetrzarska.pl/oprysk-na-pomidory-od-zarazy-preparaty-i-domowe-sposoby-co-wybrac.
Krok 6. Powtórz zabieg zgodnie z zaleceniami preparatu
Jeden oprysk może nie wystarczyć, zwłaszcza gdy pogoda nadal sprzyja zarazie. Nie ustalaj jednak częstotliwości zabiegów samodzielnie. Powtórz oprysk wyłącznie po upływie terminu wskazanego w etykiecie.
Nie zwiększaj dawki i nie skracaj odstępów, licząc na szybsze efekty. Może to zaszkodzić roślinom, stworzyć zagrożenie dla Ciebie i środowiska oraz doprowadzić do przekroczenia dopuszczalnego poziomu pozostałości preparatu w owocach.
Zwróć też uwagę na maksymalną liczbę zabiegów w sezonie. Jeżeli etykieta zaleca zmianę środków o odmiennym mechanizmie działania, przestrzegaj tej zasady. Ogranicza to ryzyko uodpornienia się patogenu na daną substancję.
Krok 7. Kontroluj pomidory po wykonaniu oprysku
Przez kolejne dni regularnie oglądaj wszystkie krzewy. Zwróć uwagę, czy pojawiają się nowe wodniste plamy, biały nalot, brunatne zmiany na łodygach lub uszkodzenia owoców.
Istniejące nekrozy nie znikną po wykonaniu zabiegu. O jego skuteczności świadczy przede wszystkim brak nowych zmian i zahamowanie powiększania się dotychczasowych plam.
Jeżeli mimo podjętych działań choroba nadal szybko się rozwija, ponownie oceń stan krzewów. Mocno porażone rośliny usuń w całości, zamiast próbować ratować je kolejnymi, wykonywanymi zbyt często opryskami.
Krok 8. Bezpiecznie usuń zakażone resztki
Porażonych liści, pędów, owoców i całych krzewów nie zostawiaj na grządce. Nie umieszczaj ich również na zwykłym, chłodnym kompostowniku, ponieważ materiał roślinny może przez pewien czas pozostawać źródłem zakażenia.
Zbierz resztki do szczelnego worka i usuń je zgodnie z lokalnymi zasadami odbioru odpadów zielonych lub zmieszanych. Nie spalaj roślin, jeśli miejscowe przepisy tego zabraniają. Po zakończeniu pracy oczyść także miejsce uprawy i usuń opadłe liście leżące na ziemi.
Krok 9. Zabezpiecz pozostałe pomidory przed kolejnymi infekcjami
Na koniec zadbaj o rośliny, na których nie widać jeszcze objawów. Popraw cyrkulację powietrza, podlewaj wyłącznie przy podłożu i regularnie usuwaj liście dotykające ziemi.
Zdrowe krzewy kontroluj codziennie, szczególnie po deszczu, chłodnej nocy lub pojawieniu się gęstej rosy. Usuń także samosiewy pomidorów i ziemniaków rosnące w pobliżu – mogą być żywicielami patogenu.
Jeżeli prognozy wskazują na dłuższy okres chłodnej i wilgotnej pogody, rozważ zabieg ochronny dopuszczonym preparatem. Nie wykonuj go jednak „na wszelki wypadek” bez sprawdzenia etykiety, ryzyka infekcji oraz zaleceń dotyczących danej uprawy.

Jak zapobiegać zarazie na pomidorach?
Zaraza na pomidorach rozwija się szczególnie szybko wtedy, gdy liście długo pozostają mokre, a między krzewami brakuje swobodnego przepływu powietrza. Ryzyko infekcji możesz jednak wyraźnie ograniczyć, dbając o odpowiednie stanowisko, właściwe podlewanie i regularną kontrolę roślin.
Krok 1. Wybierz odpowiednie stanowisko i odmiany
Posadź pomidory w miejscu słonecznym, ciepłym i przewiewnym. Unikaj zacienionych zakątków oraz obniżeń terenu, w których po deszczu długo utrzymuje się wilgoć.
Możesz też wybierać odmiany o podwyższonej odporności na zarazę ziemniaczaną. Pamiętaj jednak, że nie oznacza to pełnej ochrony – przy sprzyjających warunkach choroba może pojawić się również na nich.
Krok 2. Zachowaj odpowiednie odstępy między roślinami
Nie sadź pomidorów zbyt blisko siebie. Gdy liście stale na siebie nachodzą, powietrze nie przepływa między nimi swobodnie, a krzewy znacznie wolniej wysychają po deszczu lub podlewaniu.
Rozstaw dopasuj do wielkości i sposobu prowadzenia danej odmiany. Wysokie, silnie rozrastające się pomidory potrzebują więcej miejsca niż niewielkie odmiany karłowe.
Krok 3. Podlewaj pomidory bez moczenia liści
Wodę kieruj bezpośrednio na podłoże, najlepiej w okolice korzeni. Unikaj zraszaczy i polewania całych krzewów, ponieważ długo mokre liście stwarzają idealne warunki do rozwoju choroby.
Najlepiej podlewaj pomidory rano. Jeśli krople przypadkowo trafią na liście, zdążą wyschnąć przed wieczornym spadkiem temperatury.
Krok 4. Ogranicz wilgotność wokół krzewów
Regularnie podwiązuj pędy i usuwaj liście, które dotykają ziemi. Zadbaj też o usuwanie chwastów, ponieważ dodatkowo zagęszczają uprawę i zatrzymują wilgoć.
W szklarni lub tunelu pamiętaj o systematycznym wietrzeniu. Otwieraj drzwi i wywietrzniki, aby ograniczyć skraplanie się pary wodnej na liściach.
Krok 5. Chroń pomidory przed deszczem i długim zwilżeniem
W przypadku uprawy gruntowej możesz zastosować lekkie zadaszenie. Powinno chronić pomidory od góry, ale pozostać otwarte po bokach, aby nie blokować przepływu powietrza.
Taka osłona nie zatrzyma zarodników przenoszonych z wiatrem, ale skróci czas, przez który liście pozostają mokre. To z kolei zmniejszy ryzyko rozwoju infekcji.
Krok 6. Utrzymuj higienę uprawy
Na bieżąco usuwaj obumarłe liście, uszkodzone owoce i resztki roślinne. Nie pozostawiaj ich między grządkami, ponieważ mogą sprzyjać rozwojowi chorób.
Pamiętaj również o dezynfekowaniu sekatora i innych narzędzi. Usuwaj samosiewy pomidorów oraz ziemniaków, a nowe sadzonki kupuj wyłącznie z pewnego źródła.
Krok 7. Stosuj płodozmian
Nie sadź pomidorów co roku w tym samym miejscu. Unikaj także uprawiania ich bezpośrednio po ziemniakach, papryce i bakłażanach, czyli innych roślinach z rodziny psiankowatych.
Płodozmian ogranicza ryzyko wielu chorób i szkodników. Nie chroni jednak całkowicie przed zarazą, ponieważ jej zarodniki mogą zostać przyniesione z wiatrem z innej uprawy.
Krok 8. Regularnie kontroluj stan pomidorów
Oglądaj liście, łodygi i owoce przynajmniej kilka razy w tygodniu. Przy wilgotnej pogodzie najlepiej rób to codziennie.
Zwracaj uwagę szczególnie na wodniste, szarozielone plamy, brunatnienie liści oraz ciemne zmiany na pędach. Im szybciej zauważysz pierwsze objawy, tym łatwiej ograniczysz rozwój choroby.
Krok 9. Obserwuj pogodę i ryzyko infekcji
Największą czujność zachowaj podczas długotrwałych opadów, mgieł, chłodnych nocy i obfitej rosy. To właśnie wtedy liście pozostają mokre przez wiele godzin.
Po kilku wilgotnych dniach dokładnie obejrzyj krzewy i zadbaj o jak najlepszą cyrkulację powietrza. W tunelu zwiększ częstotliwość wietrzenia, a w gruncie popraw ułożenie i podwiązanie pędów.
Krok 10. Stosuj opryski profilaktyczne tylko wtedy, gdy są potrzebne
Oprysk profilaktyczny rozważ wtedy, gdy warunki sprzyjają infekcji lub zaraza pojawiła się już w okolicy. Nie stosuj preparatów bez potrzeby – podstawą ochrony powinny być prawidłowa pielęgnacja, higiena i regularna obserwacja roślin.
Wybieraj wyłącznie środki dopuszczone do stosowania na pomidorach. Zawsze przestrzegaj dawki, odstępów między zabiegami, maksymalnej liczby oprysków oraz okresu karencji podanego na etykiecie.

Podsumowanie
Zaraza na pomidorach to groźna choroba, która może szybko objąć liście, łodygi i owoce. Rozpoznasz ją po wodnistych, brunatniejących plamach, białym nalocie na spodzie liści oraz twardych zmianach pojawiających się na pomidorach.
Gdy zauważysz pierwsze objawy, usuń porażone części roślin, zdezynfekuj narzędzia, ogranicz wilgoć i – jeśli jest to konieczne – zastosuj odpowiedni oprysk. Pamiętaj jednak, że najważniejsza jest profilaktyka: przewiewna uprawa, podlewanie bez moczenia liści, higiena oraz regularna kontrola krzewów.
Jak zatem widzisz, szybka reakcja może uratować znaczną część uprawy. Im wcześniej zauważysz niepokojące zmiany, tym większa szansa, że zatrzymasz rozwój choroby i ochronisz pozostałe pomidory.
Bibliografia
- https://www.target.com.pl/porady-i-inspiracje/poradniki/skuteczna-ochrona-roslin/zaraza-ziemniaka-na-pomidorze–6-sposobow-zwalczania/
- https://wtrosceorosliny.pl/porady/zaraza-ziemniaka-na-pomidorze/?srsltid=AfmBOoqVRWMaXo_mGayT6bmdX7odrep-4-Y7SXRORiePc-tp_9uIg4Q_
- https://royalbrinkman.pl/bank-wiedzy/dezynfekcja-i-ochrona/jaka-to-choroba/phytophtora
- https://sklep.swiatkwiatow.pl/zaraza-ziemniaka-na-pomidorach/
- https://agrecol.pl/dra_problem/zaraza-ziemniaka-na-pomidorze/
